Zamknij

Jest petycja w sprawie Szpitala im. Jana Biziela. Można się podpisać

21.35, 21.07.2022 .
Skomentuj
REKLAMA

Pod adresem www.ratujmybiziela.pl uruchomiona została petycja dotycząca szpitala im. Jana Biziela. Jak podkreślają twórcy petycji nie wolno dopuścić do jego likwidacji.

Apel petycji został skierowany do rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu  prof. dr hab. Andrzej Sokala.

Informacja ze strony apelu.

1. Szpital Biziela został oddany do użytku w 1980 roku – wtedy pod nazwą Wojewódzki Szpital im. XXX-lecia PRL - i powstał w odpowiedzi na potrzeby zdrowotne rosnącej populacji Bydgoszczy i okolicznych powiatów. Przejściowo w latach 1985-88, podczas remontu Szpitala im. A. Jurasza, pełnił funkcję szpitala akademii Medycznej w Bydgoszczy aby powrócić jako Szpital Wojewódzki w roku 1988. W 2008 ponownie, w geście dobrej woli i zrozumienia potrzeb dydaktycznych został przekazany Collegium Medium Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – wtedy nikt nawet nie sugerował możliwości połączenia obu szpitali z jednoczesną faktyczna likwidacją jednego z nich. W ten sposób Bydgoszcz stała się jedynym miastem wojewódzkim w Polsce pozbawionym szpitala wojewódzkiego.

2. W kolejnych latach szpital korzystając z środków unijnych i centralnych (bez istotnego udziału uniwersytetu) rozwijał się tworząc nowoczesne pracownie i sukcesywnie remontując kolejne oddziały i kliniki. Najnowszą gigantyczna inwestycją jest budowa wielopoziomowego obiektu mającego pomieścić między innymi nowoczesny blok operacyjny i oddział intensywnej terapii.

3. Ku zdumieniu załogi na początku roku 2022 w szpitalu pojawia się pełnomocnik powołany przez Rektora UMK – po audycie obejmującym oba szpitale proponuje on fuzję placówek z faktyczną likwidacją Szpitala Biziela. Jest to dla wszystkich pracowników dużym wstrząsem, tym bardziej, że o wszystkim dowiadują się pocztą pantoflową. Szczegóły fuzji, jej ewentualny plan, terminy i konsekwencje są trzymane w tajemnicy – pełnomocnik Rektora nie jest w stanie odpowiedzieć na żadne konkretne pytania zadawane przez zaniepokojoną załogę szpitala, a Rektor w Szpitalu nie pojawia się w ogóle. Podobnie, zwołana w tym okresie rada Collegium Medicum nie uzyskuje żadnych szczegółów planowanej fuzji, mimo, że władze UMK oczekują od niej pozytywnego zaopiniowania planu konsolidacji szpitali.

4. W tej sytuacji narasta zaniepokojenie, nie tylko wśród załogi, ale także w szerszych kręgach samorządu lekarskiego, pielęgniarskiego, związków zawodowych, władz miejskich, regionalnych i wojewódzkich. Efektem tego uzasadnionego niepokoju jest zwołanie zebrania w siedzibie Bydgoskiej Izby Lekarskiej, następnie zwołanie przez Pana Prezydenta Bruskiego posiedzenia Rady Miasta Bydgoszczy, a nawet zorganizowanie przez Pana Posła Latosa specjalnego posiedzenia Komisji Zdrowia w Sejmie RP – mimo zaproszenia na żadnym z tych spotkań nie pojawił się ani Rektor UMK ani żaden jego przedstawiciel. Pojawiające się w tym czasie kolejne doniesienia mające charakter nieoficjalnych stają się coraz bardziej niepokojące – wszystko wskazuje na to, że władze UMK planują fuzję szpitali z jednoczesną faktyczną likwidacją Szpitala Biziela wbrew negatywnym opiniom WSZYSTKICH zainteresowanych. Rzecznik Uniwersytetu w wypowiedziach medialnych wskazuje, że jedyną opcją jest konsolidacja, a likwidacja dublujących się oddziałów pozwoli Uniwersytetowi zaoszczędzić. W rozmowach z

Rzecznikiem pojawiają się sformułowania potwierdzające najgorsze obawy:
- nie są potrzebne dwa szpitalne oddziały ratunkowe (SOR), bo rzekomo w każdym zaopatrywany jest dziennie tylko jeden pacjent z ostrym zespołem wieńcowym (!!!),
- być może nie jest potrzebny nowy blok operacyjny w Bizielu, bo ten w Juraszu jest wykorzystywany tylko w 50%, a o ostatecznym przeznaczeniu budowanego właśnie kosztem 389 mln PLN zadecyduje przyszły wyznaczony przez UMK dyrektor połączonych szpitali.

5. Pod naciskiem opinii publicznej Rektor ostatecznie decyduje się odroczyć Radę Collegium Medicum mającą zaopiniować projekt łączenia szpitali i likwidację Szpitala Biziela. Mimo medialnych zapewnień Rektora, że wakacje będą poświęcone konsultacjom i że żadne działania nie zostaną podjęte bez zgody wszystkich zainteresowanych stron, tajemnicą poliszynela jest, że faktyczna decyzja o likwidacji została już podjęta, a przyszły dyrektor jedynego Szpitala Uniwersyteckiego prowadzi rozmowy jednoznacznie wskazujące na planowane łączenie i likwidacje Klinik.

6. Dotychczasowy brak faktycznej komunikacji Rektora UMK ze środowiskami wyrażającymi uzasadnione zaniepokojenie planowanymi zmianami, jedynie deklaratywna wola konsultacji i arbitralne podejmowanie decyzji mającej przemożny wpływ na bezpieczeństwo zdrowotne setek tysięcy Bydgoszczan – to wszystko musi budzić niepokój. Podobnie jak przekazanie Akademii Medycznej Uniwersytetowi w Toruniu, także fuzja Szpitali Uniwersyteckich będzie miała charakter nieodwracalny. Z konsekwencjami będziemy zmagać się wszyscy: personel medyczny, studenci, nauczyciele akademiccy, ale największy koszt poniosą pacjenci – na to nie chcemy i nie możemy się zgodzić.

7. Bez zaangażowania w tę sprawę wszystkich środowisk, dla których Bydgoskie Szpitale stanowią nasze wspólne dobro, o które należy dbać i którego rozwój i prawidłowe funkcjonowanie jest kluczowe dla wszystkich Bydgoszczan niekorzystne zmiany dokonają się w ciszy gabinetów, tak jak wszystkie poprzednie decyzje, których konsekwencje właśnie ponosimy.

Link tutaj.

[ZT]20895[/ZT]

[ZT]20880[/ZT]

[ZT]20877[/ZT]

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%