Zamknij

Przez rower wodny postawił służby w stan gotowości. Okazało się, że...

18:17, 22.07.2019 | B.N.
REKLAMA
Skomentuj

Straż pożarna, policja i WOPR w pocie czoła prowadziły dziś (19 lipca) działania na jeziorze Borzymowskim w Choceniu. Powodem interwencji służb była informacja o wywróconym do góry dnem rowerze wodnym. 

O sprawie Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy poinformowała osoba przebywająca nad jeziorem. Wynikało z niej, że w przy brzegu pływa wywrócony do góry dnem, dryfujący między trzcinami rower wodny. W stan gotowości postawione zostało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, straż pożarna oraz policja. 

- Nie wiadomo, czy komuś ten rower się urwał, czy został skradziony, czy też może ktoś płynął, a rower się wywrócił, a osoba płynąca nim utonęła. Na chwilę obecną policja stara się ustalić właściciela roweru - relacjonował na gorąco Sławomir Mularski, prezes włocławskiego WOPR. 

Szybko okazało się jednak, że przyczyną zdarzenia była... impreza zakrapiana alkoholem, której właściciel roweru oddał się wraz ze znajomymi. 

- Było podejrzenie, że ktoś wpadł do wody. Wspólnie z policją udało się ustalić, że prywatny rower wodny od wczoraj tkwił w trzcinie, pozostawiony tam przez właściciela - wyjaśnia rzecznik włocławskiej straży pożarnej, bryg Dariusz Krysiński.  

Czy w związku z fałszywym alarmem ktoś powinien ponieść koszty interwencji służb ratunkowych? Rzecznik KMP Włocławek odpowiada stanowczo: nie.  

- Nie ma ku temu podstaw. Jeżeli ktoś zaalarmował służby o podejrzeniu utopienia, ich obowiązkiem jest zbadanie sprawy. Nie można w tej sytuacji karać ani osoby zawiadamiającej, ani właściciela roweru wodnego - zapewnia sierż. Tomasz Tomaszewski. 

(B.N.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© mojakruszwica.pl | Prawa zastrzeżone