Zamknij

Paradoks Kaczyńskiego. Za rządów PiS Polacy mniej konserwatywni społecznie i bardziej liberalni gospodarczo [Felietony i komentarze]

13:25, 09.08.2021 | Piotr Trudnowski
Skomentuj
REKLAMA

Analiza danych prowokuje do postawienia wniosków o długofalowych skutkach rządów Zjednoczonej Prawicy. PiS pozostaje wciąż liderem sondaży, choć od jesieni ubiegłego roku szanse na sprawowanie władzy przez tę formację w kolejnej kadencji wydają się nikłe.

„Paradoks Jarosława Kaczyńskiego polega na tym, że w zasadniczych sporach cywilizacyjnych, gospodarczych czy dotyczących spraw międzynarodowych i pozycji Polski w Unii Europejskiej ma rację. Jednak w efekcie jego rządów Polacy coraz rzadziej podzielają jego poglądy, a w polityce międzynarodowej – umacniają się trendy, którym w deklaracjach przeciwdziała. W krótkiej perspektywie umocnił polityczną (poprawiające się wyniki wyborcze) i społeczną (transfery socjalne, symboliczne docenienie prowincji, budowa „nowych elit”) pozycję swojego obozu. W długiej nie tylko nie zahamował liberalno-lewicowego walca, ale wpycha podeń kolejne grupy Polaków. Oczywiście, na część globalnych metaprocesów wpływ krajowej polityki jest ograniczony. Jednak konserwatysta powinien oczekiwać od konserwatywnej władzy co najmniej spowolnienia niekorzystnych trendów i złagodzenia ich skutków. Rządy PiS je przyspieszają i zaostrzają” – Piotr Trudnowski komentuje wyniki najnowszego badania CBOS.

Analiza danych prowokuje do postawienia wniosków o długofalowych skutkach rządów Zjednoczonej Prawicy. PiS pozostaje wciąż liderem sondaży, choć od jesieni ubiegłego roku szanse na sprawowanie władzy przez tę formację w kolejnej kadencji wydają się nikłe.

Jednocześnie musimy pamiętać, że w każdych dotąd wyborach od 2015 roku formacja Jarosława Kaczyńskiego zwiększała liczbę zmobilizowanych wyborców popierających tę partię. Widać, że choć udaje się formacji Kaczyńskiego pozyskiwać nowy elektorat, to w ogóle społeczeństwa – promowane przez tę formację poglądy tracą na uznaniu, a wzrasta odsetek ich przeciwników.

Tyczy się to nie tylko tzw. spraw światopoglądowych, ale też gospodarczych czy choćby podejścia do integracji europejskiej. Ta ostatnia jest chyba największym paradoksem.

PiS stojąc od lat na słusznym gruncie eurorealizmu, Europy Ojczyzn, maksymalizacji polskiej podmiotowości w ramach traktatów i sprzeciwu do pozyskiwania przez Brukselę ponadtraktatowych kompetencji – w praktyce prowadzi do nasilenia postaw odmiennych, w dwóch skrajnych wydaniach.Cytowane powyżej dane wskazują wszak, że za rządów PiS konsekwentnie powiększa się odsetek Polaków opowiadających za jak najściślejszą integracją. Pytanie tyczy się jednak wyłącznie polityki Polski wewnątrz UE. Z kolei inne nowe badania wskazują, że równolegle rośnie akceptacja dla PolEXITu – również sprzecznego ze stanowiskiem partii rządzącej.

Co więcej, PiSowska praxis w polityce międzynarodowej prowadzi też częstokroć do skutków odmiennych od deklarowanych celów. Najlepszym tego przykładem są spory o praworządność. Politycy obozu rządzącego mają słuszność wskazując, że organizacja wymiaru sprawiedliwości i ustroju sądów wykracza poza kompetencje Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a dodatkowo brukselskie elity wykazują się w tej sprawie hipokryzją, negując mechanizmy obecne w innych państwach wspólnoty.Cóż jednak z tego, skoro choćby próba skrócenia kadencji sędziów Sądu Najwyższego czy niekonstytucyjne ukształtowanie Izby Dyscyplinarnej Sądy Najwyższego PiS dały unijnym elitom pretekst do toczenia bojów z Polską na europejskiej arenie.

Co gorsza zaś – mając przy głowie rewolwer blokowania funduszy dla Polski, PiS z kolejnych zmian musi się ostatecznie wycofywać. Tym samym nie tylko legitymizuje przekraczanie przez unijne organy traktatowych kompetencji, ale robi coś jeszcze gorszego – potwierdza, że to taktyka skuteczna i zachęca unijne organy do takich działań w przyszłości.

Paradoks Jarosława Kaczyńskiego polega więc na tym, że w zasadniczych sporach cywilizacyjnych, gospodarczych czy dotyczących spraw międzynarodowych i pozycji Polski w Unii Europejskiej ma rację. Jednak w efekcie jego rządów Polacy coraz rzadziej podzielają jego poglądy, a w polityce międzynarodowej – umacniają się trendy, którym w deklaracjach przeciwdziała. Jak w starym dowcipie o studencie fizyki zapytanym o drogę – kierunek się zgadza, ale zwrot jest przeciwny.

W krótkiej perspektywie Kaczyński umocnił polityczną (poprawiające się sondaże) i społeczną (transfery socjalne, symboliczne docenienie prowincji, budowa „nowych elit”) swojego obozu. W długiej nie tylko nie zahamował liberalno-lewicowego walca, ale wpycha podeń kolejne grupy Polaków. Na część globalnych metaprocesów, zwłaszcza ofensywy progresywistycznych ideologii, wpływ krajowej polityki jest ograniczony. Jednak konserwatysta powinien oczekiwać od konserwatywnej władzy co najmniej spowolnienia niekorzystnych trendów i złagodzenia ich skutków. Rządy PiS je przyspieszają i zaostrzają.

[ZT]17118[/ZT]

O autorze:

Prezes Klubu Jagiellońskiego. Redaktor i szef działu „Podmiotowy obywatel” na portalu opinii Klubu Jagiellońskiego. Ekspert ds. społeczeństwa obywatelskiego Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i stały współpracownik czasopisma idei „Pressje”.

Działając w organizacjach pozarządowych, współinicjował kilka obywatelskich akcji w zakresie stanowienia prawa m.in. dotyczących ustawy o zbiórkach publicznych, tzw. ustawy o książce czy ustawy o Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców. Autor stanowisk Klubu Jagiellońskiego w konsultacjach publicznych m.in. ustawy o Narodowym Instytucie Wolności-Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i projekcie ustawy o jawności życia publicznego.

W latach 2012-2013 w Ministerstwie Sprawiedliwości uczestniczył w przygotowaniu tzw. ustaw deregulacyjnych oraz w pracach nad reformą procesu stanowienia prawa zwieńczonych projektem Koncepcji usprawnienia konsultacji publicznych rządowych projektów aktów normatywnych oraz Oceny Skutków Regulacji. W latach 2016-2017 był członkiem Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju i Społecznej Odpowiedzialności Przedsiębiorstw przy ministrze rozwoju i finansów Mateuszu Morawieckim.

W przeszłości związany z Fundacją Republikańską, redaktor Rzeczy Wspólnych i Nowej Konfederacji. Pomysłodawca inicjatywy „Godzina dla Polski”. Zaangażowany w szereg działań trzeciego sektora o charakterze parasolowym, m.in. członek Rady Programowej VIII Ogólnopolskiego Forum Inicjatyw Pozarządowych, członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Crowdfundingu, członek Rady Programowej 24. Szkoły Liderów Politycznych.

[ZOBACZ CAŁOŚĆ]

(Piotr Trudnowski)

Internauta

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%