Zamknij
REKLAMA

Tadeusz Gawrysiak: O wszystkim i o niczym

14.31, 20.09.2022 Tadeusz Gawrysiak, obraz Jana Matejki
Skomentuj
REKLAMA

Tadeusz Gawrysiak: O wszystkim i o niczym.

 

    Narrator:   Ho, ho dawno się nie widzieliśmy p. Edziu, co tam u pana słychać?

                      Jak widzę, coś pan tak chodzi w kółko i stale mruczy pod nosem.

     p. Edziu z emfazą:  Bo proszę szanownego pana,

                       ja od kiedy zacząłem układać wiersze

                       to od razu mam spojrzenie szersze.

                       Nareszcie świat stał się dla mnie zrozumiały

                       już mi się nie wydaje, że mój rozum taki mały.

      N:    Może pan się podzieli ze mną swoją twórczością, kto wie może nawet

              zaproszą pana na Spotkania Literackie i coś niecoś opublikują, zawsze

              jakieś przesłanie dla potomnych pozostanie.

     p. Edziu z przekąsem:  Pan tam kiedyś ochoczo bywał,

                         dorzucił nie jeden gminny grosik,

                          a teraz co nie zapraszają pana,

                          oj musiał pan im przeskrobać cosik.

    N. z rozrzewnieniem:   Stare dzieje, stare dzieje....  ale posłuchajmy

                          co pan nam mową wiązaną ułożył.

    p. Edziu wziął głęboki oddech i z namaszczeniem tak zaczął;

                           Wieść nowa gruchnęła z samego rana

                            będziemy w miasteczku mieli ulicę Pelikana.

                            Lud podpisy już zbiera,

                            pogląd za i przeciw się ściera.

                            Gminna poetka wiersz nam pisze,

                            a tak chciałoby się powiedzieć; ciszej, ciszej.

     Chór :             Idzie zima… idzie zima

                            a węgla jak nima, tak nima.

                            Lud się burzy, lud się krewi

                            dotknęło go to, aż do trzewi.

     p. Edziu dalej: Pewien młody człowiek oświadczył publicznie

                            jak on decydować lubi ślicznie.

                            Niech więc jak najszybciej decyduje

                            zanim mróz nas wszystkich skuje.

       Do tego oświadczył domyślnie

                             że on po to się na tym świecie urodził,

                             aby lud w mgle niewiedzy nie brodził.

      N :  Nie może pan tak krytykować młodego człowieka przecież on sam powiedział

             sentencjonalnie: „obecna sytuacja robi się niebezpieczna”, ale dodawał:

                             “Kryzys nie będzie trwał wiecznie

                             może dekadę może dwie,

                             a wtedy problemy rozwiążemy te”.

                           

                           

                             Chciałoby się za poetą powiedzieć,

                              ideał sięgnął bruku

                              mój „mądry” wnuku

                              wystarczy nic nie robić tylko czekać.

         Może planeta sama się rozgrzeje, a wszystko na to wskazuje.

 

   p. Edziu: O coś i panu się udzieliło to wierszowanie.

 

    N:    Widzi pan, jak mówiła moja babcia, kto z kim przestaje takim się staje.

 

    Chór :                    Idzie zima... idzie zima,

                                   a węgla jak nima, tak nima.

                                   Lud się burzy, lud się krewi 

                                   dotknęło go to, aż do trzewi.

    p. Edziu dalej nastrojony literacko:

                                    Poszedł lud do Chochoła wyżalić swoje troski,

                                    jakąś radę znaleźć na ten dopust boski.

                                    Wtedy kazał Chochoł stary

                                     w grube ubrać się czamary.

                                     Woła, trzeba siodłać konie, 

                                      jechać tam na błonie,

                                      potem dalej na rozstaje,

                                      pojedziemy w ciepłe kraje.

 

   Chór złowieszczo:  Co się dzieje… co się dzieje

                                      wszystko nam drożeje.

 

   p. Edziu dalej:           Decydenci w wielkim strachu,

                                       żeby w narodzie nie było obciachu,

                                       wszystko cierpliwie tłumaczą,

                                       co te podwyżki dla nas znaczą.

          Potem tak prawią;

                                        Zdrowe i szczęśliwe życie

                                        każdy z nas spędzi w dobrobycie,

                                        trzeba tylko mniej jeść

                                        i życie cnotliwe wieść.

                                        Jak portfele wasze będą cieńsze

                                        to i miny będą weselsze.

                                        Wszak ewangeliczna bieda

                                         prowadzi wprost do nieba.

                                         Mały Jasio przysłuchując się tej mowie,

                                         takie do ojca słowa powie;

                                         ci panowie chyba nie chcą iść do nieba.

 

      N:        Rzeczywiście p. Edziu coś jest na rzeczy niektóre towary zdrożały, 

                   aż o czterysta procent.

  

     p. Edziu :                    Żeby u nas gospodarka była zdrowa,

                                         w głowach decydentów pojawiła się myśl nowa;

                                         aby pozbyć się inflacji

                                         trzeba poddać ją denominacji.

                                       

                                        Jak skreślimy dwa zera

                                        to pozostanie liczba cztery,

                                        możemy już szczerze Zachodowi mówić

                                        nie z nami Hans te numery.

                                        Teraz niedowiarkom możemy przedstawić

                                        w czyim ręku jest prawdziwa kozera.

                                         Po tej całej finansowej abominacji

                                         jak nic pozbędziemy się inflacji.

 

         N :      Panie Edziu, co to za smętne dźwięki się w miasteczku od pewnego czasu rozlegają?

 

         Chór :       Larum grają... larum grają,

                           ludzie aż przystają... ludzie aż przystają.

 

         p. Edziu z rozrzewnieniem : Pan zawsze nie jest w temacie,

                                                       musisz częściej u nas bywać bracie.

                                                       To nasz gminny hejnał grają,

                                                       teraz słowa do niego pisać mają.

                                                       W mieście wielkie poruszenie

                                                       bo wszyscy do hymnu słowa składają,

                                                       nagrodę nawet za to pisanie dają

                                                       od razu w powietrzu czuć twórcze drżenie.

                                                       Miasteczkowy purysta językowy

                                                       pisze do melodii tekst nowy

                                                       tylko w interpunkcji coś mu się nie zgadza,

                                                       bo poetycka wena nie tam gdzie chce, sobie chadza.

                                                       Gminny pryncypał też jest w formie

                                                        mruga okiem, że też coś ma w torbie.

                                                       Już niedługo popłyną dziarskie słowa

                                                       i gotowa będzie pieśń nowa.

                                                       Teraz hymn będziemy mieli,

                                                        żebyśmy tak smutno nie siedzieli.

      Chór dostojnie :

                                    Nagle piastowy bije dzwon… bije dzwon,

                                    słychać z Kolegiaty - nowy ton… nowy ton.

                                    Jak wszyscy dobrze wiecie,

                                    na tym bożym świecie,

                                    umiar i mądrość powinny być przecie.

                                                                                                 Tadeusz Gawrysiak

 

[ZT]19207[/ZT]

[ZT]18932[/ZT]

[ZT]14151[/ZT]

                                     

(Tadeusz Gawrysiak, obraz Jana Matejki )

Internauta

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (13)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


TJTJ

1 4

Tu się robi jak na pudelku 🙂 17:55, 20.09.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AmebaAmeba

2 1

Pudelek nie ma takich wierszy. Forma przekazanej treści jest bardzo ciekawa. I zmusza do myślenia. Ale ameba się nie wkręci. Ameba może tylko rzucić na odchodne takie coś jak Ty. Po prostu jesteś amebą :)) 21:33, 20.09.2022


DopodszywaczazaamebeDopodszywaczazaamebe

1 0

W komórkach ameb podobnie jak w ludzkim mózgu znajduje się wewnętrzny układ pamięciowy, zdolny do przechowywania informacji. Nie można zatem zarzucić im braku jakiejkolwiek inteligencji.
Natomiast osoby, którym brakuje inteligencji emocjonalnej, patrzą wyłącznie na siebie i uważają, że zawsze mają rację. Nie przyjmują do wiadomości, że ktoś może mieć inne zdanie. Nie tolerują odmiennych poglądów, więc przekonanie ich do czegoś graniczy z cudem.
Nie jesteś zatem amebą. Koniec.
21:47, 20.09.2022


WolneMediaWolneMedia

5 1

Czytanie ze zrozumieniem nie należy do mocnych stron naszych wyborców. Tak
3mać p Gawrysiak 👍 21:57, 20.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ZajęteradioZajęteradio

3 0

Tak jak niektórym pisanie. Tak trzymać słowniku. 23:09, 20.09.2022


Prosba do TadeuszaProsba do Tadeusza

6 1

Ale ten Tadziu dowcipny się zrobił. Brakuje mu poklasku gminnej gawiedzi jako burmistrza. Teraz meczy nasze uszy grafomaństwem raczkującego literata,bo chyba nie poety.Eh Tadziu ,krytykujesz rząd,ale jak ty byłes premierem gminy, to wojny nie bylo, a w gminie bida była ,aż piszczało. Dlatego lud cię usunął z piedestału i od tamtej pory nie możesz tego przeżyć. Twój następca jest jeszcze gorszy,ale to nie dziwota, boć to twój uczeń. A wygrałbyś korytko radnego,to przynajmniej na sesji zabrałbyś głos, bo to co teraz prezentują ci radni, to obraz nędzy i rozpaczy, za to w kolejce do kasy po diety ,to takie mądrości prawią,że ho ho. Totalna porazka ci radni,ty chociaz bys powiedział cos mądrego od czasu do czasu, a tak to jest jak u putina,klakierzy sa zwasze za, a opozycji ni ma,albo są tyż za. 02:08, 21.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObiektywObiektyw

0 0

Nie dobrze... 08:15, 21.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


5 0

Panie Tadeuszu, może zamiast pisać pomyślany pan o starcie w nadchodzących wyborach? Nie na burmistrza, bo tu nie ma pan szans. Ale na radnego. Gdyby choć jeden na 15 zadawał na sesji pytania, to mieszkańcy mieliby chociaż pojęcie co burmistrz i radni uchwalają, po co, jakie to niesie skutki i koszty lub zyski. A tak, za kolosalne pieniądze utrzymujemy pseudo włodarza i grupę klakierów. Inna sprawa, że nie widać kandydata na nowego burmistrza... 20:46, 21.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Medium ReżimoweMedium Reżimowe

3 2

Ja myślę ,że Pan Tadeusz w następnych wyborach miałby dużą szansę na wygraną. Burmistrzem był,to wszystkie rzeczy gminne ma w małym paluszku. Jednak za jego reżimu było lepiej niż za obecnego reżimu. Bo dzisiaj nie mamy nikogo lepszego na stołek burmistrza w przyszłych wyborach. Pan Tadeusz też trochę się zmienił i myslę,że to juz najwyższy czas,aby mistrz tym razem pogonił ucznia z warstatu, no i myslę,że objąłby stanowiskoza mniejsze pieniążki np. za 9600zł brutto, to i na inne rzeczy w gminie też coś jeszcze zostalo. 01:45, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Młodzik.Młodzik.

1 0

Dajmy spokój Panu Gabrysiakowi za ten wiersz poemat był Burmistrzem zrobił co mógł i już. Każda "władza" jest krytykowana. Mnie zainteresowała postać w wierszu Pana Edzia czy to postać fikcyjna czy prawdziwa jak sądzicie zbieżność imion otóż nie Pan Edzio istnieje. Ostatnio bardzo intensywnie pracuje i specjalizuje się w prawie wyborczym / pisze pracę magisterską / Jest bardzo pracowitym człowiekiem bo w przyszłości chce mieć uliczkę i tabliczkę. Wiem ze źródeł dobrze poinformowanych że Pan Edzio / cichy bohater wiersza/ zostanie szefem "Korpusu Ochrony Wyborów" Ale skąd Pan T. Gabrysiak o tym już wie i to jest zagadka. Pozdrawiam sympatyków "Mojej Kruszwicy"















17:11, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%