Zamknij
REKLAMA

Ulotka Wyborcza. Felieton Tadeusza Gawrysiaka

18.59, 24.10.2022 Tadeusz Gawrysiak Aktualizacja: 23.05, 04.11.2022
Skomentuj
REKLAMA

Na marginesie budowy dwóch rond w Kruszwicy kilka uwag o pieniądzach w portalu „MojaKruszwica.pl" ogłoszono, że do końca przyszłego roku w Kruszwicy powstanie kładka rowerowa pod mostem, oraz dwa ronda, jedno na skrzyżowaniu ulic Kolegiacka, Kościuszki, Nadgoplańska, a drugie na skrzyżowaniu ulic Włocławska z drogą na Dobre. Na dowód poważnych zamiarów przedstawiono częściowe wyrysy dokumentacji. 

 

           Na marginesie budowy dwóch rond w Kruszwicy kilka uwag o pieniądzach

W Internecie rozgorzała zacięta dyskusja, jedni chwalili te zamiary, a drudzy krytykowali twierdząc, że to przedwyborcze obiecanki inni, iż wystarczyłoby założyć sygnalizację świetlną, a pieniądze przeznaczyć na obwodnicę bo jest potrzebniejsza. W tej dyskusji chciałbym też zabrać  głos i podzielić się z internautami swoimi uwagami.

[ZT]21753[/ZT]

Najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie, czy ta kładka i ronda są nam potrzebne.

Już za mojej kadencji były przymiarki do budowy rond w tych miejscach przy mniejszym natężeniu ruchu samochodowego, ale wtedy wciąż się zastanawiałem, czy Kruszwicę w tym momencie jest stać oraz czy wtedy nie ma ważniejszych inwestycji.

Jeżeli obecnie chodzi o potrzebę budowy rond to jak najbardziej tak, przy tak dużym ruchu samochodowym. Na na jesieni trwa przewóz buraków do Cukrowni a do tego jeszcze nie ma obwodnicy.

Ostatnio podróżowałem prawie dwa tygodnie po całej Europie, najpierw północną stroną aż do Atlantyku, potem nad Morzem Śródziemnym. Wszędzie na autostradach i drogach krajowych przy bardzo intensywnym ruchu widziałem na skrzyżowaniach tylko ślimaki drogowe oraz ronda. Na wyżej wymienionych drogach standardem są trzypasmowe jezdnie, a nawet spotykałem czteropasmowe.

[ZT]19754[/ZT]

W zasadzie można tylko przyklasnąć za te decyzje, ale we mnie rodzi się pewna wątpliwość, pomimo wyżej przytoczonych argumentów. Do tego jeszcze trzeba dodać, że całość tych potrzebnych inwestycji będzie finansowana z środków krajowych.

Sęk w tym, iż te inwestycje u nas i w innych gminach oraz powiatach nie są finansowane z podatków jak niektórzy internauci sądzą, ale przez "DRUKOWANE PIENIĄDZE" to jest po prostu pusty pieniądz. Mechanizm jest następujący: najpierw Rząd na jakiś wskazany przez siebie cel wypuszcza za ileś tam miliardów obligacje, następnie NBP kupuje te obligacje. Powstaje pytanie skąd NBP ma na to pieniądze, a no Narodowy Bank poleca Mennicy Państwowej puścić maszyny w ruch i drukuje potrzebne środki. Potem premier przez BGK albo  PFR lub inny fundusz, zleca wypłatę oraz obsługę tych środków na wskazany wcześniej cel .

W tym twórczym rozwiązaniu doszliśmy do takiej wprawy w kraju, że mamy dwa równoległe budżety na 2023 r. jeden uchwalany przez Sejm w formie ustawy. Rząd w nim przewiduje 672 mld. przychodów, ale również z deficytem 68 mld. czyli też pokryty emisją drukowanych pieniędzy. Oprócz tego jest drugi quasi „ budżet „ zarządzany przez Radę Ministrów który szacowany metodą unijną wynosi około 421 mld. Jakie jest całościowe zadłużenie kraju w tych ostatnich latach, Bóg raczy wiedzieć, różne dane są podawane na ten temat. Prof. Hausner bardzo ceniony ekonomista, któremu Kruszwica też zawdzięcza sporo inwestycji w latach 2004-2008 pytany w wywiadzie telewizyjnym pytany o tę sprawę przyznał szczerze że on sam  nie wie jaki jest ostatecznie krajowy dług.

Ktoś może zadać retoryczne pytanie co jest złego w drukowaniu pieniędzy, przecież w ich wyniku powstają różne inwestycje, ludzie otrzymują trzynastki albo inne świadczenia, wydatki w budżetach mają pokrycie na różne potrzebne rzeczy. Uff, chciałoby się powiedzieć gdyby świat był tak prosty...  trzeba jednak jasno powiedzieć; drukowanie bez opamiętania pustych pieniędzy przynosi same złe skutki takie jak: szalejąca inflacja, coraz bardziej roszczeniową postawę różnych grup społecznych – oni dostali, a my co gorsi? Kupowanie elektoratu wyborczego – także wśród decydentów rodzi się taka postawa brakuje na jakieś nawet słuszne lokalne potrzeby to żaden problem, dodrukujemy.  

Przy rosnącej jak na drożdżach inflacji to co mogłeś kupić dwa lata temu za określoną kwotę, teraz nie możesz kupić nawet połowy. Twoje oszczędności szybciej topnieją niż lodowce w Alpach. Nie można w sposób odpowiedzialny zaplanować żadnych długoterminowych inwestycji w firmach, ani zakupu mieszkania przez młodych ludzi, bo bez swojej winy mogą szybko zbankrutować.

[ZT]19207[/ZT]

[ZT]21553[/ZT]

Inflacja rodzi na krótką metę złudne przekonanie, że gospodarka rozwija się znakomicie, a dochody budżetowe państwa szybko rosną, bo ten rozwój nie jest rzeczowy, ale nominalny jest on wynikiem kreacji pustego pieniądza, tzn. nie przybywa nam więcej samochodów ani nie wydobywamy więcej węgla, ani produkujemy więcej nawozów, a zyski tych firm aż puchną. My nie doganiamy rzeczowo Europy, my się powoli zaczynamy cofać.

Jeszcze nikt na świecie nie zbudował dobrobytu swojego kraju oraz zamożności swoich rodaków za drukowane pieniądze. Aby nie być gołosłownym można podać wiele przykładów krajów, które źle wyszły na pustym pieniądzu choćby Polska za czasów komunistów. Grecja gdzie dwie partie konkurencyjne na przemian pożyczały i przez 15 lat rozdawały pieniądze na prawo i lewo aby wygrać wybory, jak się to skończyło?  Obecnie do niektórych dzielnic Aten nawet policja nie wchodzi, największy swój port czyli Pireus, dumę Grecji sprzedali Chińczykom. Byłem tam i widziałem na własne oczy.

Argentyna niegdyś należała do grona najbogatszych krajów Świata.  Ich bogactwo to ogromne złoża srebra, wołowina i ogromna produkcja rolna a po wojnie kilka razy ogłaszała niewypłacalność.

Turcja przez ostatnie lata się znakomicie rozwijała, przez politykę gospodarczą Erdogana ma procentową inflację.

Inflacja jest jak narkotykowy nałóg. Im się więcej wydrukuje tym więcej słusznych potrzeb. Tym więcej żądań różnych grup społecznych, które często nie mogą po prostu przeżyć.

Ale zgodnie z filozofią obecnych decydentów nie możemy przestać drukować, bo inaczej przegramy wybory. Tak się proszę Państwa zaczyna bal na „Titanicu" powstaje znów retoryczne pytanie; kto za to weźmie odpowiedzialność?

Inflacja pozostanie z nami co najmniej dekadę nawet przy dobrych rządach, bo z nią nie jest tak jak z wyłączeniem kluczykami samochodu. On się zatrzyma, bo nie stać mnie na benzynę 

Jadąc ostatnio przez południową Europę rozmawiałem ze Szwajcarem i zapytałem go zdziwiony; dlaczego ostatnio podnieśliście stopy procentowe z ujemnych na dodatnie mając u siebie procentową inflację?  On na to odpowiedział bardzo prosto, żeby za dwa lata nie mieć większej inflacji.

Wracając na nasze podwórko to Kruszwica wcale nie jest tak wyróżniona pod względem inwestycji wśród samorządów, weźmy choćby gminę Lubraniec w tej chwili buduję się dużą obwodnicę za prawie 50 mln, a w 2024 roku rozpoczyna się budowę obwodnicy Brześcia Kujawskiego. Podobnie jest w w wielu samorządach w kraju, a nasza obwodnica która ma być 2028 r lub w 2029 roku na razie nam tylko drożeje. Myślę iż w obecnej sytuacji nie będą ludzi cieszyć ronda kiedy wciąż trapi ich myśl jak związać koniec z końcem i za co kupić niektóre potrzebne towary jak np. węgiel.

GUS podał ostatnio, że inflacja konsumencka we wrześniu wynosi 17¸2% rok do roku  wspólnie z wieloma poważnymi ekonomistami zastanawiam się skąd oni wzięli te dane, zestawiłem tylko najpotrzebniejszych produktów spożywczych takich jak cukier, mięso, olej, ser, masło, mąka, pieczywo, drób, warzywa itp. oraz energię; prąd, gaz, benzynę, olej napędowy, węgiel to jak nic wychodzi, iż inflacja konsumencka wynosi około 48¸7% w produktach spożywczych, a w cenach energii nie licząc węgla wynosi około 70%. To per saldo inflację konsumencką mamy w wysokości około 59%, powstaje od razu pytanie -  skąd takie różnice -  odpowiedź jest stosunkowo prosta jak się zestawi kilka drogich produktów z kilkunastoma tanimi to średnia wychodzi tak jak wyliczył GUS.

W jakiejś potocznej dyskusji na temat drożyzny mówię, ależ rząd daje czternastki, 500 plus, do tego różne dodatki osłonowe. Jeden z dyskutantów na to: "ależ proszę pana oni dają 100 zł a zabiorą 300 zł, niech oni wezmą te wszystkie dodatki i niech wrócą stare ceny". Teraz moi drodzy czytelnicy już sami musicie sobie odpowiedzieć, czy to dobrze, czy źle, że powstaną w Kruszwicy dwa ronda za drukowane pieniądze. Każda władza lubi powtarzać, że wszystkie wydatki są tylko - pro publico bono – szczególnie socjalne.

Na koniec, aby nie było tak minorowo przypomniało mi się jedno wystąpienie już śp. Bohdana Smolenia. On też onegdaj był w Kruszwicy. Wystąpienie te dość dobrze oddaje to, co wcześniej napisałem. Pan Smoleń wychodzi na scenę z tą swoją charakterystyczną miną, do tego oczywiście stosownie ubrany i mówi mniej więcej tak:

    niedawno władza oświadczyła, że nic nie robi,

    tylko od rana do wieczora  dba o mnie,

    a wystarczy popatrzeć na mnie....

    przecież sami Państwo  widzicie,

    jak ja wyglądam.      

[ZT]21794[/ZT]

[ZT]21791[/ZT]

 

(Tadeusz Gawrysiak)

Internauta

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (3)

OLSPOLSP

2 4

Ciekawe co na to fachowcy? Żal, że nie ma już Zeszytów Literackich. To było dobre miejsce dla debiutantów. Ciekawe czy zaproszą w tym roku do Kobylnik? 10:05, 25.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CzytelnikCzytelnik

5 2

racja... 10:21, 25.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Odlotowy Tadek-ekonoOdlotowy Tadek-ekono

4 5

Pan Tadeusz zmienił taktykę walki z obecnym burmistrzem.Kiedyś startował w wyborach jako kontrkandydat, później walczył o fotel radnego, wszystko z marnym skutkiem. Nawet na sołtysa chyba przegrał. No to wziął się za ruską metodę walki, czyli dezinformacją, propagandą i złośliwo-kąśliwą twórczością bajkopisarską i pseudofelietonistyczną na poziomie grafomańskim. Pan Tadzio razem z najwybitniejszymi ekonomistami w Polsce rozszyfrował skąd sie biorą środki na inwestycje w Polsce,a co za tym idzie i w Kruszwicy. Zadaję proste pytanie Panie Tadeuszu,rozjechał Pan ostatnio całą Europę,to i pewnie Pan był też w Holandii? A pytał Pan tam premiera Holandii jaką maja inflację i skąd ona pochodzi? Bo tam jest tyle co u nas 17,2%, a PiSu tam nie ma przy korycie tylko jakies inne błekitne mieszańce. To kuźwa holedrzy też drukują guldeny u swojego Glapińskiego i za to się rozwijają mając PKB dużo większy od Polski,a mieszkańców 5-ciokrotnie mniej? 19:14, 25.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%