Zamknij

Samochód po wypadku zawsze traci na wartości. Za to także należy się odszkodowanie

11:39, 29.10.2018 | P.B
Skomentuj

 

Odszkodowania komunikacyjne, a ściślej, zagadnienie zabiegów stosowanych w celu ich obniżania, to temat rzeka. Wiele mówi się o zaniżonych częściach robocizny niezbędnej przy naprawie, czy stosowaniu w kosztorysach cen gorszej jakości części zamiennych, albo pomijaniu niektórych uszkodzeń to jednak nadal nie wszystko. Nie pozwólmy także na to, byśmy zajęci szeregiem szczegółów stracili z oczu ogół w postaci wartości całego uczestniczącego w zdarzeniu pojazdu. Jej spadek jest szkodą, za którą należy nam się odpowiednie odszkodowanie.

Naprawa może być perfekcyjna, ale to już nie ten sam samochód

Na wartość samochodu, który będzie obiektem oferty sprzedaży na rynku wtórnym składają się różne elementy. Jedne związane z są jego parametrami i wyposażeniem, inne z rezultatami dotychczasowego użytkowania. Przebieg, stopień zużycia, wykonane naprawy i wreszcie, fakt udziału w kolizji czy wypadku, bądź jego brak.

Pojazd, który doznał poważnych uszkodzeń, a następnie został naprawiony metodami, jakimi dysponował zwykły warsztat, zawsze będzie ceniony niżej i nie trzeba nikomu tłumaczyć, że nie jest to kwestia wybredności potencjalnych nabywców. Właściciel takiego samochodu bezsprzecznie ponosi więc stratę. Wydawałoby się, że dla każdego jest to jasne – nierzadko okazuje się jednak, że zajmujący się likwidacją szkód pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych nie podzielają takiego przekonania. Choć już w roku 2001 sprawę tę rozstrzygnął Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57), w dalszym ciągu jest to dla nich opcja dodatkowa. Jeśli poszkodowany nie wie o jej istnieniu i nie złoży w tej sprawie wniosku, pieniądze przejdą mu koło nosa. Jest to jedna z wielu przyczyn tego, że zaniżone odszkodowania to w naszym kraju codzienność.

Ile pieniędzy mi się należy?

Sformułowanie odpowiedzi na to pytanie nie jest tak łatwe, jak porównanie cen dobrych części zamiennych z tymi najtańszych, które zastosował w kosztorysie ubezpieczyciel. Wymaga to złożonych wyliczeń. Obowiązujące przepisy nie precyzują w jaki sposób należy to robić, w praktyce wykorzystuje się tu odpowiednie oprogramowanie bądź wzór. Rezultat zależy od podstawionych szczegółowych danych. Dotyczą one np. czasu użytkowania pojazdu, jego wartości przed zdarzeniem i uszkodzeń, jakie nastąpiły na jego skutek. Jest to więc zadanie dla rzeczoznawcy, którego praca wiąże się określonym kosztem, a pewności, że towarzystwo ubezpieczeniowe zechce uznać nasze racje nie będziemy mieli i tak. Podobnie jak z innymi kwestiami składającymi się na ogólne koszty usunięcia szkody. Nierzadko jedynym skutecznym rozwiązaniem jest droga sądowa, co jednak wiąże się z kolejnymi wydatkami i długotrwałym procesem.

Wobec tego coraz większa liczba poszkodowanych decyduje się na skorzystanie z oferty firm takich jak np. Automobilis, oferujących dopłaty do ubezpieczeń i przejęcie roszczenia. Dzięki pracy fachowców potrafiących skutecznie zmagać się z ubezpieczycielami, mogą one pozwalać sobie na to, by wypłacać swoim klientom pieniądze od razu.

 

(P.B)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© mojakruszwica.pl | Prawa zastrzeżone