Jak zauważa radny, w spółce IGKiM Sp. z o.o. zatrudnionych jest już dwóch członków zarządu, co w jego ocenie generuje dodatkowe koszty, które ostatecznie obciążają mieszkańców miasta. Wroński zwraca także uwagę na niepokojącą – jego zdaniem – zależność personalną pomiędzy członkami rad nadzorczych w Inowrocławiu i Rypinie.
„Mieszkańcom Inowrocławia, którzy płacą za te rozpasane zarządy i rady nadzorcze, należy się również wyjaśnienie w pewnej bardzo ciekawej zależności dotyczącej doboru członków rad nadzorczych spółek. Okazuje się, że Inowrocław ma nowe „miasto partnerskie” i jest nim oddalony o 100 km Rypin” – napisał radny.
W interpelacji wskazuje na szereg powiązań:
„Zastanawiająca jest ‘przyjaźń’ pomiędzy samorządami Inowrocławia i Rypina jaka wywiązała się przy powoływaniu, a może wymianie członków rad nadzorczych?” – pisze dalej Wroński.
Radny podkreśla, że zwrócił się z oficjalną interpelacją do prezydenta miasta, oczekując informacji o kryteriach doboru osób do rad nadzorczych. Stawia przy tym pytanie, czy w Inowrocławiu naprawdę nie ma wystarczająco kompetentnych kandydatów, skoro sięga się po osoby z Rypina?
[ZT]41010[/ZT]
[ZT]41000[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz