Zamknij
REKLAMA

Urząd Marszałkowski podziękował rówieśnikom Niepodległej [FOTO]

14:22, 02.11.2018 | RED/UM
REKLAMA
Skomentuj

Setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości Urząd Marszałkowski postanowił uczcić  w sposób szczególny – uhonorowano osoby, które swoją pamięcią sięgają do początków odrodzonej ojczyzny.

Urząd Marszałkowski dotarł do osiemdziesięciu dziewięciu osób urodzonych w 1918 roku i wcześniej, świadków historii ostatniego stulecia. Każdej z nich został wręczony okolicznościowy medal Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis. Jedną z uhonorowanych osób była Elżbieta Rogala, która jutro (3 listopada) obchodzi 107 urodziny.

- Dzieciństwo i młodość osób urodzonych w 1918 roku i wcześniej przypadły na czasy II Rzeczypospolitej i restytucji państwa, widzieli okropności II wojny światowej, uczestniczyli w powojennej odbudowie, pamiętają siermiężne czasy peerelu i wiosnę Solidarności. Ich pamięć, historie ich życia to żywe kroniki tamtych czasów. Tym cenniejsze, że przefiltrowane przez osobiste losy i doświadczenia – mówi marszałek Piotr Całbecki.

Rówieśników niepodległej odwiedzili i wręczyli im medale członkowie zarządu i radni województwa. Najstarszą z uhonorowanych osób jest pani Emilia Brączyk urodzona w 1910 roku w Danii, a obecnie mieszkająca w Toruniu, najmłodsi urodzili się w pierwszych dniach restytucji naszej ojczyzny. Każdy z nich niesie ze sobą wyjątkową historię.

Wielu prowadziło gospodarstwa rolne, zajmowało się domem i wychowywaniem kolejnych pokoleń. Wśród stulatków są bohaterowie II wojny światowej, którzy walczyli w powstaniu warszawskim i na frontach Europy, odznaczani za męstwo i honor. Są świadectwem bogactwa historii ostatnich stu lat. Opowiedzieli nam o dziejach krawiectwa, cukiernictwa, fryzjerstwa, pielęgniarstwa, szkolnictwa, księgowości i handlu na terenach naszego regionu. Do tej pory niektórzy z nich są aktywni, czytają książki, interesują się życiem rodzinnym, a nawet zajmują się rzeźbiarstwem.

Wśród rówieśników Niepodległej jest Helena Zaranek obecnie mieszkanka Kruszwicy. Poznała swojego męża w zawierusze wojennej. Razem z nim prowadziła gospodarstwo, doczekała się córki, wnuczki i prawnuka.

Helena Zaranek urodziła się 23 marca 1912 roku w Sierosławicach w województwie świętokrzyskim. Mieszkała tam aż do wojny. W 1940 roku trafiła na roboty przymusowe do Niemiec. Pracowała niedaleko Hamburga. Tam poznała swojego przyszłego męża Szczepana. Ślub wzięli zaraz po zakończeniu wojny, jeszcze w Niemczech, w obozie przejściowym.

Przez większość życia mieszkała we wsi Konary w Gminie Dąbrowa Biskupia, gdzie wspólnie z mężem wybudowała dom. Mąż pracował w cukrowni, a pani Helena w gospodarstwie. Działała w Kole Gospodyń Wiejskich, robiła stroiki, wyszywała. Po śmierci męża przeprowadziła się do Kruszwicy. Mieszka u swojej córki Marii. Ma wnuczkę Alicję i prawnuczka Kacpra.

fot.archiwalne/UM

(RED/UM)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© mojakruszwica.pl | Prawa zastrzeżone