Zamknij

Łukasz Religa: Protesty to tylko wyrywek rzeczywistości. Rzeczywisty problem to milcząca większość [Komentarz]

20:42, 03.11.2020 | Łukasz Religa, redaktor naczelny Portalu Kujawskiego
Skomentuj
REKLAMA

Za nami tydzień protestów, które w kluczowym momencie pandemii przyciągały w całym kraju setki tysięcy osób, co jest skalą po 1989 roku w Polsce niespotykaną. Są zapowiedzi protestowania również w nowym tygodniu. Największym problemem rządzących nie jest jednak młodzież wulgarnie atakująca partię rządzącą, bo te protesty to tylko wyrywek rzeczywistości. Rzeczywisty problem to milcząca większość, która nawet jeżeli się nie zgadza z formą tych protestów, to wyraża poparcie dla toczącej się walki z rządem.

Przeprowadzone w ostatnich dniach badania opinii społecznej zresztą pokazały, że notowania PiS lecą łeb na szyję oraz fakt, że większość dotychczasowego elektoratu tej partii nie popiera zaostrzania prawa antyaborcyjnego. Prawicowi publicyści ścigają się w pokazywaniu jakie wulgarne transparenty pojawiają się na protestach lub są wykrzykiwane, w ten sposób liczą, że w ten sposób uda się protestujących zdyskredytować i przywrócić notowania rządowi. Problem jednak w tym, że jak już wspomniałem nie chodzi o same protesty, bo one podejrzewam w swojej formule nie mają zbyt dużego poparcia, zwłaszcza po atakach na kościoły, ale o niezadowolenie wywołane decyzjami rządzących. Nieważne jak TVP będzie się gimnastykować, aby pokazywać protesty ze złej strony, to społeczne ,,wkurzenia na PiS” i tak pozostanie.

 Ze szkodą dla problematyki aborcji
Co do zasady aborcja w Polsce od 1993 roku jest zakazana, są jedynie dozwolone pewne odstępstwa np. aborcja eugeniczna o którą się tyczy spór. Rocznie tego typu zabiegów przeprowadzonych było w ostatnim czasie około tysiąca rocznie, stąd też zakładając, że w kulminacyjnym według policji momencie na ulicach polskich miast było około 430 tys. protestujących, to jest to problem dotyczący mniej niż 0,5% protestujących, a jak spojrzymy na miliony cicho wspierające protesty, to jest problem marginalny. Więc nie chodzi tutaj typowo o aborcję.

Z drugiej strony od wielu lat podnoszone są argumenty, że przesłanka do aborcji eugenicznej jest nadużywana i przeprowadzone są aborcje np. przy podejrzeniu zespołu Downa. Stąd też pojawiały się oddolne inicjatywy uchwałodawcze, aby zakazać również przesłanki eugenicznej. W tej sprawie w mojej opinii potrzebna była ogólnonarodowa debata, która być może pozwoliłaby wypracować pewien kompromis, a także przekonać większość społeczeństwa, aby skończyć z nadużywaniem prawa do aborcji eugenicznej. Tego jednak przez ostatnie lata nie było, projekty obywatelskie znajdowały się w zamrażarce, a jak trafiały już pod obrady, to publicyści ironizowali, że to tylko po to, aby przykryć inny niewygodny dla rządu temat.

Dopiero coś się ruszyło dwa tygodnie temu, gdy orzeczenie wydał Trybunał Konstytucyjny, z pominięciem debaty parlamentarnej. Wielu Polaków mogło się takim procedowaniem potraktowanych z buta. Spory o Trybunał Konstytucyjny toczyły się w Polsce od kilku lat, dla większości Polaków nie wywoływały one jednak żadnych emocji – bo jaki procent społeczeństwa korzysta bezpośrednio z usług TK? Społeczeństwo ,,machało ręką” uważając, że kłócą się politycy, ale to przeciętnego obywatela nie dotyczy. Teraz, gdy TK postanowił rozstrzygnąć temat aborcji, nagle wielu Polaków zobaczyło, że to co się dzieje w Trybunale również ich dotyczy.

Forma jaką postanowiono dokonać zmian w ustawie o planowaniu rodziny, odbierana przez społeczeństwo jako siłowa, tak naprawdę wywołała na tyle silny opór w społeczeństwie, że teraz prawicy będzie trudno przekonać społeczną akceptację dla ograniczenia aborcji eugenicznej.

Czytaj dalej Tutaj

[POGODA]1604432369369[/POGODA]

 

(Łukasz Religa, redaktor naczelny Portalu Kujawskiego)

Internauta

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (10)

AaaaaaaaAaaaaaaa

7 9

Dobrze niech walczą o swoje nie będzie nam mówił rząd kościół jak mamy żyć
Oni chcą zrobić z nas ciemnogród 21:00, 03.11.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Waldi Waldi

7 5

Ty już jesteś ciemnogrodem. 07:31, 04.11.2020


MnMn

3 7

Mam nadziej, że każdy kto będzie strajkował i narażał innych na zakażenie sam straci bliską osobę !!!! Marsz śmierci brawo panie protestujecie bo wam odebrano prawo do zabijania !!! W menu wyboru nie ma zabić ale jest wiele innych opcji !!!! 21:10, 03.11.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

SłonkoSłonko

5 3

Nieładnie tak mieć nadzieję, żeby komuś stała się krzywda ;( 21:14, 03.11.2020


XYZ XYZ

5 6

Troska o płody, które i tak umrą, ale życzenie śmierci żyjącym XD Doskonały przykład obrońcy życia od poczęcia do wykształcenia innych poglądów niż sam zainteresowany :D 22:44, 03.11.2020


XyzXyz

5 3

Panu Relidze to chyba już mocno odjechał peron. Pan wyjdzie z tej prawej strony internetu, ze swojej bańki informacyjnej i Pan zobaczy, co się faktycznie dzieje w Polsce. Te "napasci na kościoły", które są tak marginalne, a których rząd trzyma się jak pijany płotu. To przekonywanie, że strajkuje jakąś opętana garstka, a 12 dniowe protesty nawet w najmniejszych miastach Polski. Jeśli ta milcząca większość by przemówiła, to zgodnie z sondażami okazałoby się, że 70%,nie życzy sobie zmian w prawie aborcyjnym. I nie ta garstka jest problemem - problemem jest to, że kobiety są zmuszane do męczeństwa, bez żadnego wsparcia państwa. No ale to nie problem Pana Religi - on dziecka rodzić nie będzie. Jeśli urodzi mu się dziecko, które będzie wymagało opieki 24/7 do końca swoich dni, to pewnie spadnie to na karb jego partnerki (na co również wskazują statystyki) . A Pan będzie mógł nieprzerwanie pisać swoje felietoniki, zamiast pilnować, czy dziecko nie dusi się właśnie własną śliną. 22:56, 03.11.2020

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

WaldiWaldi

4 4

Jedno i to samo tłumaczenie. Ciągle te same przytaczane argumenty, wtłoczone gawiedzi, przez prowodyrów tych marszy.
Jakim autorytetem, może być baba, która nie lubi dzieci, nie chciałaby mieć dzieci i której przeszkadza nawet zabawa bawiących się dzieci. Albo guru KOD-u Kasprzak, który nie wykluczałby aborcji dziecka w dziewiątym miesiącu ciąży.
I to mają być autorytety dla mnie. No nie. 07:45, 04.11.2020


XYZ XYZ

3 4

Widać trzeba tłumaczyć aż do skutku, bo wszystko jak grochem o ścianę. Tym bardziej, że łyka pan rządową narrację jak pelikan cegłę - brakuje jeszcze porównywania symbolu błyskawicy i będziemy mieli bingo. Wie Pan - baba która nie lubi dzieci (nie wiem, skąd to info, pewnie tvp podalo) nadal ma większe prawo i kompetencje zabierać głos w sprawie aborcji niż 70-cio letni, bezdzietny, dziad, który no raczej w życiu nie urodzi. Albo kościół, bo z tego co wiem hierarchowie kościelni raczej w ciąża h nie bywają. 09:12, 04.11.2020


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Do waldiDo waldi

2 2

Widać że jesteś zwolennikiem PIS-UARÓW pewnie masz z 60-70 lat i przy uchu radio Maryja od rana do wieczora 😂😂😂😂 16:30, 04.11.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA