Zamknij
REKLAMA

Wybory Prezydenckie: Zwycięzcą Andrzej Duda [Dane dla Kruszwicy, wykresy, informacje, Powiat Inowrocławski]

08:30, 30.06.2020 | MP
Skomentuj
REKLAMA

Poniżej prezentujemy wszystkie informacje na temat tegorocznych wyborów prezydenckich. Prezentujemy dane dla Kruszwicy i Powiatu Inowrocławskiego. 

[ZT]12501[/ZT]

[ZT]12523[/ZT]

[ZT]12521[/ZT]

[ZT]12502[/ZT]

[ZT]12503[/ZT]

[ZT]12504[/ZT]

[ZT]12505[/ZT]

[ZT]12507[/ZT]

[ZT]12513[/ZT]

[ZT]12514[/ZT]

(MP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

Oszuści atakują wyboOszuści atakują wybo

1 1

Przeklejam Wam komentarz, który na swoim facebooku umieściła Małgosia Kieres, przewodniczka, „mąż zaufania” (dama zaufania?) ze sztabu Trzaskowskiego w jednej z komisji.
Poważnie się zastanawiam co z tym powinniśmy zrobić - chyba tylko zgłaszanie się ludzi z „naszej” opcji do komisji miałoby jakąś moc działania!
"Moi drodzy, czas na podsumowanie. Będzie długo.
Niestety po wczorajszych wyborach nie jest ono zbyt wesołe.
Byłam mężem zaufania w komisji, gdzie nie znano procedur liczenia głosów, dochodziło do pomyłek, ale raczej wynikających ze zmęczenia, niż chęci oszustwa.. Jakie były nieprawidłowości: Po wysypaniu kart z urny, członkowie komisji chcieli je liczyć w podgrupach, czego wyraźnie zakazują przepisy, głosy należy liczyć wspólnie, najlepiej kilkukrotnie, a więc okazało się, że w "kupkach" jednego kandydata (zgadnijcie którego?) znajdują się głosy oddane na innych i one by pracowały na wynik tego kandydata, gdyż komisja nie chciała ponownie ich sprawdzać, tylko szybko policzyć ilość i pójść do domu. Członkowie w trakcie sprawdzania list wyborców i ich podpisów mieli w rękach długopisy, nie wolno ich mieć, dopiero po mojej uwadze to się zmieniło, mimo kilku uhybień zakończyło się podpisaniem protokołu bez moich uwag.
A teraz hit: w komisji, do której od czasu do czasu zaglądałam, podczas liczenia, czyli już po wysypaniu kart z urny "zniknęło" aż 150 kart z ważnymi głosami!!
Tzn. ich liczba w urnie powinna odpowiadać ilości podpisów złożonych w spisie mieszkańców. Różnica wynosiła aż 150 kart! Zapewne domyślacie się z której kupki zniknęły.
Dalej, 30 głosów doliczono Dudzie! Przypadek? Aż 30? Po ponownym przeliczeniu okazało się, że to jednak pomyłka. Komisja pracowała do oporu, aż karty się znowu cudem odnalazły. (przewodnicząca ze sztabu RT)
To wszystko w Krakowie, co się dzieje w rejonach stricte pisowskich??
Do czego znierzam: zebraliśmy w 5 dni prawie 2 miliony podpisów na naszego kandydata, musimy więc w 2 tygodnie znaleźć ok. 27 tysięcy osób chętnych do pracy w komisji w całej Polsce (płatne 350zl netto). W wielu komisjach (nadzorowałam kilka, na zamknięciu byłam oczywiście tylko w jednej) nie było ANI JEDNEJ osoby zgłoszonej przez nasz sztab, za to nadreprezentacja naszego głównego kontrkandydata. Zostańcie mężem zaufania, zgłoszonym przez nasz sztab (to akurat tylko charytatywnie) to wkład bardzo, bardzo ważny! Sprawdźmy, co się dzieje z naszym głosem, często oddanym z dużym wysiłkiem! Czy znajdzie się na właściwej kupce? Czy w ogóle znajdzie się na jakiejkolwiek kupce, czy też zostanie wyniesiony w plecaku do najbliższego kosza?
Nigdy nie byłam zwolenniczką teorii spiskowych, wierzyłam naiwnie w demokrację i uczciwość wyborów. Do wczoraj.
Przekażcie mojego posta znajomym, jeżeli uważacie, że ktoś wśród nich mógłby pomóc zatrzymać ten pisowski walec pracą w komisji. Zgłaszajcie się sami do pracy w komisjach! Do samego uczestniczenia w 2ej turze już chyba nikogo namawiać nie trzeba."
Wydaje mi się, że można to posłać znajomym, bo samo głosowanie to jak widać nie wszystko.
ech... 22:10, 01.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz