Niedziela Zmartwychwstania to kluczowy moment w kalendarzu liturgicznym Kościoła. Uroczystości rozpoczyna poranna msza rezurekcyjna, poprzedzona procesją wokół świątyni z figurą Zmartwychwstałego Chrystusa i Najświętszym Sakramentem. Tradycyjnie towarzyszy jej bicie dzwonów, a dawniej także huk petard i moździerzy, które miały obwieścić zwycięstwo życia nad śmiercią.
[FOTORELACJA]5130[/FOTORELACJA]
W ludowych przekazach niedzielny poranek niósł też inne znaczenia – kobiety, które nie uczestniczyły w procesji, mogły zostać uznane za czarownice, a szybki powrót z kościoła miał zapewnić pomyślność w gospodarstwie. Po mszy gospodarze wracali do domów, by zasiąść do świątecznego śniadania.
Święcone na stole i symboliczne dzielenie się jajkiem
Wielkanocne śniadanie rozpoczyna modlitwa i dzielenie się poświęconym jajkiem – symbolem życia, miłości i odrodzenia. W dawnej Polsce to ojciec rodziny składał życzenia i rozdawał kawałki jajka wszystkim domownikom. Zwyczaj ten, choć się zmienia, przetrwał do dziś.
Na stołach pojawiają się tradycyjne potrawy – wędliny, jajka, pasztety, chrzan, a także słynna wielkanocna baba. W bogatszych domach serwowano pieczoną szynkę, dziczyznę, pasztety i pieczywo. W uboższych domach – skromniejsze dania, ale zawsze z poświęconymi produktami.
Zgodnie z tradycją w Wielką Niedzielę nie gotowano – jedzenie przygotowywano wcześniej, a w dzień świąteczny jedynie je podgrzewano. Tylko zupa – żurek lub barszcz biały – mogła być ciepła. Co ciekawe, na wsiach wierzono, że skorupki z jajek, rozsypane w ogródku czy na polu, zapewnią urodzaj.
Cisza i odpoczynek, czyli ludowa Niedziela Wielkanocna
Niedziela była czasem domowego świętowania i odpoczynku. Nie odwiedzano sąsiadów, by – według wierzeń – zrobić miejsce duszom zmarłych wracającym tego dnia do bliskich. Odwiedzano cmentarze, zostawiano tam jedzenie i palono świece.
W domach nie wolno było spać ani pracować – groziło to nieurodzajem. Młodzież bawiła się, m.in. grając w „wybitkę”, czyli stukanie się pisankami – wygrywał ten, którego jajko wytrzymało najdłużej. Inna zabawa to przerzucanie pisanek przez dach. Choć dziś o tych tradycjach pamiętają już nieliczni, niektóre wciąż powracają w lokalnych inicjatywach.
Wielka Niedziela to także religijne pozdrowienie: „Chrystus zmartwychwstał” – „Prawdziwie zmartwychwstał”, które do dziś słyszy się w wielu domach i kościołach.
Jak obchodzimy Wielkanoc we współczesnym świecie?
Współczesne podejście do świąt różni się w zależności od tradycji rodzinnych, osobistej duchowości czy kultury regionu. Jedni uczestniczą w liturgii Triduum Paschalnego i przygotowują się duchowo do Zmartwychwstania, inni skupiają się głównie na aspektach kulinarnych i towarzyskich. Coraz częściej święta łączą oba podejścia – z jednej strony duchowość, z drugiej rodzinne śniadanie, malowanie jajek i dzielenie się symbolicznym jajkiem.
Tradycja i zmiana – jak znaleźć równowagę?
Zachowanie wielkanocnych tradycji w świecie, który dynamicznie się zmienia, może być wyzwaniem. Jednak to właśnie święta stają się okazją do budowania mostów między pokoleniami, religijnymi przekonaniami czy sposobami spędzania czasu. Dla jednych to czas zadumy, dla innych oddech od codzienności – i każdy z tych sposobów ma swoje miejsce.
Współczesna Wielkanoc, choć mocno zakorzeniona w chrześcijaństwie, może być przeżywana na wiele sposobów. Jej uniwersalny wymiar pozwala każdemu odnaleźć w niej coś dla siebie – chwilę refleksji, rodzinne ciepło czy nadzieję na nowe początki.
Gopło wysycha. Za nami konferencja w siedzibie NPT
Czy ktoś jeszcze pamięta jak woda zalewała letnisko ? Zima/wiosna , bywało że tuż za mostkiem było wody po kolana
Makato
10:29, 2025-11-29
Czy odśnieżanie przebiegło zgodnie z planem? Burmistrz
Tzn. pracownicy z robót publicznych byli wezwani na 3 w nocy? Grubo.
yeti
23:47, 2025-11-28
Gopło wysycha. Za nami konferencja w siedzibie NPT
pół wieku pływam po wodach jeziora Gopła i jakoś nie zauważam żeby wysychało. Były o wiele niższe poziomy ale częściej zdarzały się wiosenne wyższe stany. Gopło jest jeziorem przepływowym i jak ktoś ma odrobinę pojęcia to wie że takie akweny mają inną specyfikę jak jeziora tzw. bezodpływowe. Propaganda dotycząca złego wpływu odkrywek jest napędzana przez lobby psychoekologów i przepłaconych profesorów którzy powiedzą co oni chcą usłyszeć. Jezioro w Przyjezierzu obniżyło swój stan rzekomo za sprawą odkrywki Jóźwin IIB. Ciekawe, odkrywka już nieczynna, wyrobisko zalewane jest obecnie wodą i tylko czekać jak wody Przyjezierza się podniosą. Nic z tych rzeczy bo to nie w tym problem. Wysychanie i zarastanie jezior na Kujawach jest procesem naturalnym i nie mamy na to wpływu. A o Gopło się nie bójcie będzie takie jakie jest jeszcze bardzo długo.
Pływok
19:47, 2025-11-28
Gopło wysycha. Za nami konferencja w siedzibie NPT
Za braki wody w jeziorze pretensje należy kierować do wód (anty)polskich, zamiast zamykać wypływ wody na śluzie w Pakości to ile tego tam bezpowrotnie znika z gopła i noteci.
step
15:30, 2025-11-28