Prace prowadzone były pod nadzorem Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Jak informuje Urząd Miejski w Kruszwicy, działania miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa przechodniom oraz mieszkańcom korzystającym z terenów rekreacyjnych.
– „Wycinka drzew nad Gopłem była przeprowadzana pod nadzorem Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Takie zabiegi odbywały się wcześniej, aby zachować bezpieczeństwo. Bez takich prac, przy każdym mocniejszym wietrze, drzewa mogłyby stwarzać zagrożenie dla mieszkańców i przechodniów. Z doświadczenia z lat ubiegłych wiemy, że drzewa pięknie odbijają po takich zabiegach. Wszelkie prace przeprowadzane były z należytą starannością, aby nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale również zadbać o przyszłość drzew” – czytamy w przesłanym komunikacie.
Część mieszkańców podchodzi do sprawy z dużym niepokojem. – „To wygląda jak po huraganie. Promenada straciła cały swój urok” – mówi pani Marta. Z kolei pani Teresa przywołuje przepisy ustawy o ochronie przyrody: – „Nie powinno się usuwać ponad 30% korony drzewa. To może prowadzić do jego obumarcia”.
Inni mieszkańcy bronią jednak sensu prowadzonych prac. – „To się nazywa ogłowienie. Jeśli drzewo jest zdrowe, to pięknie odrośnie. Potrzeba czasu” – uważa pan Krzysztof. – „Mieszkam tu od dziecka i takie przycinki były zawsze. Latem drzewa znowu dadzą cień” – dodaje pani Katarzyna.
[ZT]40962[/ZT]
[ZT]40961[/ZT]
Tubylec13:49, 02.04.2025
Bardzo dobrze i profesjonalnie przycięte! Zdąży na wiosnę odbić i znowu będą szurać po chodniku
Dudek14:34, 02.04.2025
Dramat
Piła18:57, 02.04.2025
Tak Dudku- ty jesteś dramat.
Dudek21:07, 02.04.2025
Nie ,nie jestem.
Miriam15:41, 02.04.2025
No i super bo ledwo się szło nad zwisami, a jak popadało to wszystko leżało na chodnikach i ławkach
Piła18:55, 02.04.2025
Jak zwykle- jak tylko gdzieś obetną konary to zaraz znajdą się malkontenci z gatunku zaniepokojony i oburzonych.
Nie moglibyście czterem literom dać siana?
Dudek21:05, 02.04.2025
Ktoś wyżej pisał ,że na wiosnę zdąży odbić (tu mój śmiech). Opier...lili gałęzie o średnicy 20,30 centymetrów, zostawili kikuty bezwartościowe dla przyrody. Przecież na takim drzewie już żaden ptak nie założy gniazda bo tam nie będzie już cienia ani schronienia tak samo na ścieżkach wzdłuż tych drzew. Zamiast przyciąć tylko suche i uszkodzone gałęzie to opitolili do gołego pnia. Dramat a efekt wizualny tragedia.
4 8
Za 5 lat, a za 10 sterczeć będą tylko uschnięte kikuty.