Zamknij

Kruszwica na kartach historii: Nieudana próba obrabowania banku

PH 15:43, 04.01.2026 Aktualizacja: 15:45, 04.01.2026
Skomentuj
  • Maj 1927 roku zapisał się w kronikach Kruszwicy jako miesiąc sensacyjnego, choć nieudanego przestępstwa, które poruszyło mieszkańców miasta i szybko trafiło na łamy ówczesnej prasy.

  • W poniedziałkowy wieczór, blisko 100 lat temu, około godziny 18:00, doszło do próby włamania do Banku Ludowego, instytucji cieszącej się wówczas sporym zaufaniem lokalnej społeczności.

Zdarzenie rozpoczęło się niepozornie. Służąca bankowa, wykonując swoje obowiązki, weszła na strych budynku. Tam natknęła się na nieznajomego mężczyznę, który jak się później okazało ukrywał się w zamiarze dokonania nocnej kradzieży. Zaskoczony włamywacz został spłoszony krzykiem kobiety i w panice rzucił się do ucieczki.

Ówczesna prasa donosiła, że za przestepcą rozpoczął się pościg. Mężczyzna zbiegł ulicą Kolejową, następnie skręcił w Rybacką. Dwaj mężczyźni, ruszając za nim na rowerach, próbowali go zatrzymać. Uciekinier był uzbrojony. Miał przy sobie siekierę, a także, jak wspomina lokalna prasa, bagnet co czyniło pościg wyjątkowo niebezpiecznym. Widząc, że jest ścigany i nie ma łatwej drogi odwrotu, zdecydował się na desperacki manewr: wbiegł do jeziora Gopło i brocząc wzdłuż podmokłych gruntów próbował dotrzeć do mostu.

Widząc, że jest ścigany, a nie mając drogi wyjścia, opryszek wszedł do Gopła i, brocząc po sam pas w wodzie, okrążał płoty przyległych gruntów, by się dostać do mostu - czytamy w notatce prasowej z 13 maja 1927 roku. 

Historia dawnego banku ludowego w Kruszwicy poniżej w cyklu "Kruszwickie adresy z przeszłości".

[ZT]43979[/ZT]

Plan się nie powiódł. Od drugiej strony drogę zastąpili mu kolejni ścigający. Ostatecznie, na ulicy Fabrycznej, włamywacz wpadł w ręce przechodzącego tamtędy funkcjonariusza Policji Państwowej Bryla. Zatrzymanie zakończyło się sukcesem,a sprawca nie stawiał już skutecznego oporu.

Przy zatrzymanym znaleziono plecak, w którym znajdował się zegarek oraz drobne przedmioty. Bagnet, którym się posługiwał, należał do mieszkańca Kruszwicy i został mu wcześniej skradziony. Ówczesne doniesienia prasowe sugerowały, że ujęty mężczyzna mógł być zawodowym włamywaczem, a jego zatrzymanie dawało nadzieję na wyjaśnienie także innych kradzieży dokonanych w okolicy, których w tym czasie było sporo. 

Fot. Archiwum Bank Ludowy - Najder/Rekonstrukcja graficzna

[ZT]48889[/ZT]

 

[ZT]48881[/ZT]

 

[ZT]48882[/ZT]

(PH)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%