Raport opiera się na danych branżowych, badaniach ankietowych oraz autorskiej metodologii analitycznej. Jego autorzy wskazują, że w pierwszej połowie 2025 roku aż 77 proc. wniosków o pożyczki składanych w instytucjach pozabankowych spotkało się z odmową, a 59 proc. wnioskodawców nie uzyskało finansowania w żadnej legalnie działającej firmie pożyczkowej. W skali całego 2024 roku, według szacunków WEI, niemal 2,8 mln potrzeb pożyczkowych nie znalazło pokrycia w legalnym sektorze, mimo utrzymującego się popytu na finansowanie konsumenckie.
Analityk Warsaw Enterprise Institute Wojciech Wyszomierski zwraca uwagę na systemowy charakter zjawiska.– „To pierwsza próba zmierzenia czegoś, co z definicji jest niewidoczne. Szara strefa nie znika tylko dlatego, że państwo jej nie widzi – ona rośnie tam, gdzie regulacje uniemożliwiają legalnym podmiotom odpowiedź na realne potrzeby konsumentów” – podkreśla.Jak dodaje, „nasze wyliczenia pokazują, że niemal połowa osób, którym odmówiono pożyczki, aktywnie szuka alternatywnego finansowania, a w wielu przypadkach trafia do podmiotów działających poza prawem”.
Autorzy raportu wskazują, że jedną z głównych przyczyn rozwoju szarej strefy są – w ich ocenie – zbyt restrykcyjne regulacje prawne. Wśród nich wymieniają m.in. sztywne limity kosztów pozaodsetkowych, obowiązek jednolitej oceny zdolności kredytowej oraz ograniczoną możliwość różnicowania oferty w zależności od ryzyka klienta. Konsekwencją tych regulacji ma być coraz bardziej zachowawcza polityka legalnych firm pożyczkowych oraz spadek udziału nowych klientów, który – według WEI – wynosi obecnie 8,5 proc.
Raport zwraca również uwagę na motywacje osób poszukujących finansowania. Z przytoczonych danych wynika, że 73 proc. osób potrzebujących środków na cele zdrowotne deklaruje gotowość skorzystania z szarej strefy w przypadku odmowy w legalnych instytucjach. Podobna skłonność dotyczy finansowania bieżących zobowiązań oraz wsparcia dla bliskich.
Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute Piotr Palutkiewicz wskazuje na konsekwencje takiej sytuacji.– „Państwo, zamiast realnie chronić konsumentów, wypycha ich poza legalny rynek. Tam nie obowiązują ani limity kosztów, ani standardy windykacyjne, ani jakiekolwiek gwarancje prawne” – mówi. – „Szara strefa to nie tylko zagrożenie dla obywateli, ale także wymierna strata dla budżetu państwa. Każda taka transakcja oznacza brak podatków, brak nadzoru i wzrost ryzyka patologii gospodarczych i społecznych”.
Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że zjawisko rozwija się mimo relatywnie niskiego zadłużenia polskich gospodarstw domowych. Według danych przytoczonych przez WEI, zadłużenie to wynosi 22,5 proc. PKB, podczas gdy średnia unijna przekracza 51 proc. Zdaniem autorów raportu pokazuje to, że barierą w dostępie do finansowania nie jest nadmierne zadłużenie, lecz – jak to określają – niedostosowane do realiów gospodarczych ramy regulacyjne.
W rekomendacjach WEI znalazł się postulat przeglądu obowiązujących przepisów oraz rozważenia zmian, które pozwoliłyby legalnym instytucjom na większą elastyczność w ocenie ryzyka i konstruowaniu ofert. Celem takich działań miałoby być ograniczenie odpływu klientów do szarej strefy, zwiększenie konkurencyjności rynku oraz skuteczniejsza walka z nielegalnymi pożyczkodawcami.
– „Silny, legalny i konkurencyjny rynek pożyczkowy jest najlepszym narzędziem walki z szarą strefą. Tam, gdzie legalna oferta znika, natychmiast pojawia się nielegalna” – podsumowuje Piotr Palutkiewicz. – „Prognozujemy, że o ile przepisy dotyczące sektora pożyczkowego, takie jak np. limit kosztów pozaodsetkowych, nie zostaną urealnione, to obecny, sięgający niemal 80 proc. poziom odrzucanych wniosków jeszcze wzrośnie. A konsumenci, którzy nie otrzymają finansowania, jeszcze częściej będą szukać środków w szarej strefie”.
Raport Warsaw Enterprise Institute jest pierwszym w Polsce ilościowym oszacowaniem skali szarej strefy na rynku pożyczek pozabankowych. Autorzy podkreślają, że dotychczas problem ten funkcjonował głównie jako element debaty publicystycznej, natomiast obecne opracowanie ma dostarczyć danych, które mogą stać się podstawą do dalszej dyskusji o kierunkach regulacji tego segmentu rynku.
Tadeusz Gawrysiak o lodowisku: Chłodnym okiem, oby gmin
Do Dziadka wszystkim wiadomo, że obecny burmistrz też zaczynał pracę w samorządzie dzięki Gawrysiakowi.
Tak gwoli prawdy
21:11, 2026-02-02
Tak będzie wyglądało lodowisko z rolkowiskiem w Kruszwi
Podobno lodowiskiem ma zajmować się komunalka. Chyba po to rok temu Bogdanowicz powołał super radę nadzorczą, by opracowała program wchłonięcia pod zarząd spółki obiektów sportowych, turystycznych, targowiska i być może grupy sprzątającej z urzędu. Więc jakby lodowy biznes się nie kulał, to mieszkańcy zapłacą za to w wodzie, ściekach i cieple...
20:33, 2026-02-02
Tak będzie wyglądało lodowisko z rolkowiskiem w Kruszwi
A co to za lodowa szopa?
Ino pytom
20:15, 2026-02-02
Tak będzie wyglądało lodowisko z rolkowiskiem w Kruszwi
Popieram PANA GAWRYSIAKA.Ma rację całkowitą.
Popieram
19:26, 2026-02-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu mojakruszwica.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz