Zamknij

Był kanonikiem m.in. Kruszwicy. Doradzał królowi zdobycie Malborka

20:15, 05.12.2021 | PB
Skomentuj
REKLAMA

Postać Mikołaja Trąby to jedna z najbardziej charyzmatycznych sylwetek okresu wojen Zakonu Krzyżackiego. Pierwszy prymas Polski był prawdziwym mężem stanu i sam doradzał królowi Jagielle. Cieniem (w opinii współcześnie mu żyjących) na jego osobie położyła się historia z czasów konklawe w 1417 roku. Na kilka lat przed śmiercią był jednym z kandydatów na papieża. Choć nie obyło się przy tym bez kontrowersji.

Mikołaj Trąba urodził się w 1358 roku jako nieślubny syn duchowego. Swoje szlachectwo i herb otrzymał w drodze adopcji (adoptowany przez męża swojej matki Wilhelma herbu Trąba – rządcy dóbr królewskich na ziemi sandomierskiej).

W działalności kościoła pełnił wiele funkcji. Był arcybiskupem gnieźnieńskim w latach 1412-1422, notariuszem królewskim podkanclerzem koronnym (1403-1412), arcybiskupem lwowskim w latach 1410-1412, kanonikiem kapituły w Kruszwicy przed 1412 rokiem, kanonikiem kapituły w Kaliszu, a także w Gnieźnie i Krakowie. W 1399 roku został kanonikiem sandomierskim, a tego samego roku także i w Głuszynie. Następnie został kanonikiem kapituły św. Floriana w 1403 roku. Od 1417 roku pełnił funkcję pierwszego Prymasa Polski. Tytuł otrzymał od papieża Marcina V.  Primas Regni, miał pozostać stałą funkcją arcybiskupów gnieźnieńskich.

Trzeba wspomnieć, że duchowny mocno angażował się w politykę. Jako doradca Władysława Jagiełły ambitnie promował politykę antykrzyżacką. Był obecny podczas pokoju w Raciążku w 1404 roku. Reprezentował również Polskę na arenie międzynarodowej. Przypominał o roli Jagiełły w chrystianizacji Litwy oraz przekonywał aby obce mocarstwa nie wspierały Zakonu przeciw Polsce. Ten apel został utrwalony w dokumencie z 10 sierpnia 1409 roku.

- To tylko jedno ich życzenie aby mogli cudze kraje jakimkolwiek bądź sposobem posiadać. Nie ma wątpliwości, że kiedyś, jeżeli ich Bóg Opatrzny nie ukróci, wszystkie państwa i królestwa pod ich przemocą uklękną. Bezkarność ich nie dopuszcza, aby wola szła za rozumem, ale wymaga przeciwnie, iżby rozum podlegał woli. I ten jest wszystek ich cel i żądanie, swoje w ręku dzierżyć, a cudze zabierać albo nań godzić. Zawsze chcieliby z dobra drugich korzystać, a swego nikomu nie użyczyć; do nabywania rzeczy cudzych nie używają środków prawnych i godziwych, ale gwałtów, zaborów wreszcie takich, nigdy nie poddając się dobrowolnie powrócić nie chcą ani słuchają czyichkolwiek praw czy wyroków. A im kto więcej z miłości i cierpliwości, przed nimi się upokarza, tym oni dumniej pogardzając tą pokorą z szyderstwem go depcą - napisał w dokumencie wydanym w Opatowie.


Miesiąc później Mikołaj Trąba odpierał zarzuty Krzyżaków przeciw królowi jakoby przy pomocy pogan chciał wytępić prawdziwą "religię Chrystusa". W 29 artykułach memoriał wolborski wykładał polskie skargi przeciw Zakonowi i jego polityce kłamstw i zaborów (bracia zakonni zostali nazwani "synami diabła").

W swoich działaniach nie ograniczał się tylko do dyplomacji. Wziął bowiem udział w bitwie pod Grunwaldem, po której został sowicie wynagrodzony. Co więcej z własnych środków ufundował chorągiew (już jako arcybiskup halicki). Nieodzowna była rola prymasa zwłaszcza podczas soboru w Konstancji, który miał rozstrzygnąć problem schizmy zachodniej.

- Polacy zostali włączeni do tzw. nacji niemieckiej, której prokuratorem kilkakrotnie wybierano właśnie Trąbę. W czasie konklawe z 1417 r. był jednym z kandydatów, choć prawdopodobnie sam walnie przyczynił się do wyboru papieża Marcina V. Od 1418 r. arcybiskup zaczął posługiwać się tytułem prymasa, który miał być mu nadany w 1417 r. w Konstancji. W latach 1418-1420 przewodniczył obradom synodu prowincjonalnego w Wieluniu (a potem w Kaliszu), którego efektem była pierwsza kodyfikacja wszystkich akt poprzednich synodów - zbiór ten nazwano Statutami Trąby - przypomina Muzeum Historii Polski.

Wysunięcie go na kandydata sprawiło, że zasilił antypolską koalicję. To odbiło się negatywnie na postrzeganiu jego osoby. Po powrocie do kraju musiał wytłumaczyć się ze zdrady, a także złożyć odpowiednią przysięgę, która oczyściła go z zarzutów.

Prymas zmarł we wsi Lubicz na Spiszu (w Królestwie Węgier), gdzie odbywały się właśnie polsko-węgierskie rokowania. Jego ciało zostało sprowadzone do Gniezna i tam uroczyście pochowane w katedrze tuż przy grobie św. Wojciecha.   

[DAWNY]1638731856538[/DAWNY]

Ilustracja: prymas Mikołaj Trąba, Wikimedia Commons, domena publiczna.

(PB)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (2)

taratara

1 2

Nic nowego- każdy klecha to zdrajca bo dla niego zwierzchność to inne państwo a nie Polska. 23:57, 05.12.2021

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

EurosceptykEurosceptyk

3 0

Powiedział Euroentuzjasta... 07:10, 06.12.2021


0%